Artur i Mallika Szumscy
+48 608 822 431 kuchniajogi@interia.pl

Przybylak Z. „Poradnik antyrakowy: naturalne i niekonwencjonalne metody terapii”

Niekonwencjonalne diety i kuracje

przybylak-poradnik antyrakowy wys 300pxOprócz zaleceń żywieniowych powszechnie akceptowanych przez większość placówek naukowych, na świecie znane i popularne są również liczne niekonwencjonalne diety i wskazania dietetyczne, mające leczyć lub zapobiegać chorobom nowotworowym. Najczęściej tego rodzaju porady odwołują się do praw natury , w większości bazują także na ograniczeniu pokarmów, jadaniu większej ilości warzyw i owoców, unikaniu produktów przetworzonych. Dlatego też – mimo wszystko – są one w znacznym stopniu zbieżne z generalnymi obserwacjami współczesnej nauki.

Korzyści z wegetarianizmu

„Wszystko, co wzmaga odporność i żywotność ustroju, a więc przede wszystkim prawidłowe żywienie, wzmaga zarazem szanse obrony przed nowotworem złośliwym. Oczywiście jeżeli ustrój w ogóle może się przed takim nowotworem bronić”. Są to słowa Kingi Wiśniewskiej-Roszkowskiej, znanego gerontologa i zwolennika wegetariańskiego odżywiania. Autorka uważa, że współczesne odkrycia naukowe dowodzą, iż istnieje lub może istnieć własna, immunologiczna obrona przeciwnowotworowa ustroju. By zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby, powstrzymać ją, albo też uchronić się przed nią, trzeba tę naturalną odporność wzmacniać, ponieważ „rak nie wyrasta na podłożu zdrowym, lecz zawsze na uszkodzonym, zwyrodniałym i chorym, w ustroju, który utracił swą obronność”.

Rewitalizacja wzmaga odporność

Trwałe zwiększenie sił obronnych organizmu można uzyskać przez gruntowną rewitalizację- Ten zaś proces ułatwia prawidłowo dobrany pokarm, szczególnie jarski. Korzyści z wegetarianizmu sprowadzają się między innymi do zmniejszenia samozatruwania organizmu. Przy diecie mieszanej bowiem, bogatej w mięso i inne białka zwierzęce, powszechną konsekwencją bywają procesy gnilne w jelicie grubym. Wegetarianie, podkreślając zalety swej diety, powołują się na różne obserwacje.

Nowotwory rzadsze u jaroszów

Dla przykładu pismo THE LANCET podało, że „Ludzie żyjący na obszarach o wysokich notowaniach raka okrężnicy mają tendencje do odżywiania się dietą zawierającą obfitą ilość tłuszczów lub substancji zwierzęcych, podczas gdy mieszkańcy obszarów o niewielu przypadkach chorób nowotworowych żywią się dietą wysoce wegetariańską przy odrobinie spożycia tłuszczów lub substancji zwierzęcych”.Jednym z powodów, dla których wegetarianie znacznie rzadziej zapadają na raka jelita grubego i odbytnicy jest także najprawdopodobniej większa ilość spoŻywanego przez nich błonnika (znajduje się on bowiem głównie w owocach, warzywach, zbożach), który przeciwdziała zaparciom. Okazuje się, że również rak płuc rzadziej pojawia się u jaroszy. Adwentyści, którzy są wegetarianami ze względów religijnych, bardzo rzadko chorują na tę chorobę oraz na białaczki. Walorem diety bezmięsnej jest też ochrona przed szkodliwymi hormonami wzrostowymi i innymi substancjami, gromadzącymi się łatwiej w ciałach zwierząt niż w roślinach.

Opracowano diety wegetariańskie przy różnych schorzeniach. Dla przykładu: według Jana Kucharczyka przy guzach mózgu wskazane jest jadanie posiłków ze znacznym ograniczeniem soli, podawać trzeba pokarmy moczopędne, wyłączyć z diety zupy, pokarmy słone, marynaty, ostre przyprawy.

Makrobiotyka, czyli leczące zboża

Potocznie makrobiotykę utożsamia się prawie wyłącznie z pewnego rodzaju kuchnią (mówi się nawet o mistycznej kuchni orientalnej), a niekiedy z metodą leczenia dietą, sposobem odżywiania bardzo uproszczonym, zakładającym rezygnację z przyjemności jedzenia. Niemniej – zdaniem praktyków – wszystkie te opinie są dalekie od prawdy. Makrobiotyka bowiem to jednak przede wszystkim pewien sposób patrzenia na świat, pozwalający zrozumieć panujący w naturze porządek. Sposób, którego praktyczne zastosowanie pozwala przygotować doskonałe, pożywne, lekkostrawne posiłki, zapewniające sprawniejsze funkcjonowanie organizmu.
Filozofię tej sztuki dobrze oddaje cytat z MAKROBIOTYKI ZEN Georgesa Ohsawy. „Dobry kierowca lub nawigator zna konstrukcję, mechanizm, wartość oraz funkcję swego pojazdu, jak i prawa energii, które nim rządzą. Podobnie jest z tobą -twoim obowiązkiem jest znać swój organizm i być jego lekarzem. Wszystkie zwierzęta są z natury dobrymi kierowcami i nawigatorami. Nawet mikrob jest własnym lekarzem, dlatego nigdy nie potrzebuje on szpitala ani apteki”.
W makrobiotyce nie oczyszczone ziarna różnorakich zbóż stanowią podstawę pożywienia, jako że wyznawcy tej teorii uważają, iż taka dieta pozwala dostarczyć organizmowi wszystkie składniki w łatwo przyswajalnej formie. W zależności od rodzaju diety dopuszcza się również spoŻywanie warzyw (maks. 30 proc.), zup (10 proc.), produktów zwierzęcych (raczej się nie zaleca, w określonych przypadkach jednak do 30 proc.), surówek i owoców (do 15 proc.), deserów (do 5 proc.).

Unikać produktów przetworzonych

Makrobiotycy przestrzegają przed spożywaniem produkowanych przemysłowo artykułów żywnościowych oraz napojów m.in. cukru, napojów chłodzących, żywności ze środkami barwiącymi i konserwującymi. Nie należy jadać produktów importowanych, albowiem ze względu na transport z reguły skażone są one środkami konserwującymi. Unikać trzeba konsumowania warzyw niesezonowych, np. sztucznie uprawianych nowalijek. Nie zalecają makrobiotycy spożywania warzyw psiankowatych, m.in. ziemniaków i pomidorów, ponieważ mogą one zawierać trującą solaninę. Dieta nie przewiduje stosowania pikantnych, ani sztucznie aromatyzowanych przypraw. Zabronione jest picie kawy, barwionej herbaty, palenie tytoniu, używanie do pieczenia sody oczyszczonej.
„Musisz żuć to, co pijesz oraz pić to, co jesz’ , -mawiał Gandhi. Podobne zalecenie można znaleźć w każdej książce traktującej o makrobiotyce. Innym ważnym wskazaniem jest ograniczenie, i to znaczne, picia płynów.
Jak widać, zalecenia kuchni makrobiotycznej znacznie różnią się od tradycyjnie obowiązujących zasad racjonalnego żywienia. Niemniej nie da się ukryć, że wiele z nich jest zgodnych z najnowszymi badaniami dietetyków.

Uzdrowieni z nowotworów

W literaturze problemu spotkać można liczne opisy i relacje osób, które dzięki makrobiotycznej diecie wyleczyły się z chorób nowotworowych. Przykłady przytacza między innymi Stanisława Pietyra-Rufin. Zwolennicy omawianej diety uznają je za potwierdzenie słów Ohsawy, że „makrobiotyką można wyleczyć się z każdej choroby”. Tak więc odnotowano przypadki zupełnego wyleczenia raka piersi z przerzutami do płuc i wątroby (dr Ruth Schaeffer z Filadelfii), uogólnionego raka z przerzutami na różne narządy (dr Antony Sattilaro i pielęgniarka Virginia Brown), raka wątroby z przerzutami (Norman Arnold, handlowiec ), raka prostaty (gwiazdor amerykańskiej telewizji, atleta Dirk Benedicts), guza mózgu (John Carter, bankier z Bostonu), białaczki (Paul Marks) i wiele innych.

Monodieta z ryżu

Chorym na nowotwór – w celu uzyskania przez organizm równowagi wewnętrznej – makrobiotyka zaleca monodietę Z pełnego brązowego ryżu. Trwać ona może dziesięć dni.
Ryż przygotowuje się, biorąc proporcje: jedna część ziaren i pół części wody. Wszystko gotuje się bardzo wolno aż do czasu, gdy woda jest całkowicie wchłonięta. Ryż będzie wtedy miękki. Należy go wolno przeżuwać do konsystencji papki. Może to wymagać nawet 50 ruchów żujących. Je się tyle, ile domaga się organizm. Nie dodaje się niczego.