Artur i Mallika Szumscy
+48 608 822 431 kuchniajogi@interia.pl

Post dr Dąbrowskiej

Post dr Dąbrowskiej to niesamowita, oczyszczająca organizm dieta warzywna. Idea jest taka, żeby dostarczać organizmowi dość mikroelementów, ale możliwie jak najmniej kalorii. Z braku kalorii z zewnątrz, w celu pozyskania energii, ciało przestawia się na odżywianie wewnętrzne, usuwając zbędne złogi, pokłady tłuszczu i zniszczone tkanki, ale wciąż otrzymuje składniki do reperacji tego, co reperacji wymaga.

Dieta jest czysto wegańska. Podczas postu unikamy białka, węglowodanów i tłuszczu. Odpadają więc warzywa strączkowe, owoce, również suszone (można się jedynie skusić na grejpfruta, cytrynę lub kwaśne jabłko), orzechy, no i oleje. Dozwolone są wszelkie warzywa, z wyjątkiem ziemniaków, które zawierają zbyt dużo węglowodanów, awokado, które są tłuste i bakłażanów, które są wysokobiałkowe. Bardzo polecane jest codzienne jedzenie kiszonek: kiszone ogórki lub kiszona kapusta do każdego posiłku :-).

Cały post trwa 6 tygodni – jak Wielki Post przed Wielkanocą – chociaż mi wydaje się, że najłatwiej przeprowadzić go jesienią, kiedy mamy największy wybór dobrej jakości warzyw.

Ja zdecydowałam się we wrześniu, ze względów bardziej zdrowotnych niż dla odchudzania. Oto zdjęcie mojego pierwszego posiłku:

Przez te 6 tygodni bardzo doceniłam zupy jarzynowe – nie zdarzyło mi się przygotować dwóch takich samych. Doceniłam też bardzo swoją intuicję. Po prostu – w ramach dozwolonych produktów – jadłam to, na co miałam apetyt. Nigdy nie uważałam się za grubasa, ale schudłam 10 kg i poczułam się lekka i swobodna.

W wolnej chwili powrzucam na stronę kilka przepisów, na razie tylko niezwykle smakowity… grejpfrut w sosie własnym 😉

 

Pełną informację o tej diecie znajdziecie na oficjalnej stronie Pani doktor. Są też na Fb grupy wsparcia (bo nieokiełznany język potrafi utrudnić drogę do zdrowia 😉 ). Ja też ostatni tydzień przetrwałam tylko dzięki dopingowi syna <3. Spędziłam go na planowaniu różnych smakołyków na przerwanie postu – bo tę dietę należy przerywać stopniowo, przyzwyczajając organizm na nowo do cięższych potraw.

Ogólnie nie jestem zwolenniczką stosowania rozmaitych diet, ale tę szczerze polecam.

Dla inspiracji – link do galerii zdjęć.

Mallika.